Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel
offlinemojesignum blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Zobacz projekt SIGNUM w IGN Projekt
40339 odwiedzin | wpisów: 46, komentarzy: 294, obserwuje: 46

Nasz taras

autor: mojesignum blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Teraz już mogę pokazać efekt prawie końcowy robót "za domem" - taras, placyk, ścieżki itp.

Krzaczki posadzone, trawka powoli wschodzi.... jeszcze trzeba prochę posypć korą i kamyczkami i będzie pięknie, właściwie to już jest :)

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

A z przodu domek aktualnie tak wygląda 

blog budowlany - mojabudowa.pl








Komentarze (7)
autor:izulek-2013  dodano: 2015-06-15 | 22:28:47
Trawa doda mu jeszcze wiekszego uroku choc juz teraz jest slicznie!!!
autor:wymarzonyas  dodano: 2015-06-15 | 23:16:33
Fantastycznie ;-) kiedyś może będziemy mieli podobnie;)
autor:madic27  dodano: 2015-06-16 | 07:46:48
piekny ogód, moje gratulacje! pozdrawiam...
autor:morien  dodano: 2015-06-16 | 08:54:23
Ładnie:)kolorowo:) i jasno:) ogród to kolejne pole do popisu jeśli chodzi o budowę domu;) noo..to nie dom, ale dopełnia całości:)
Odpowiedź do morien
autor:mojesignum  dodano: 2015-06-19 | 14:53:39
Jeszcze trochę goło ale ... wszystko urośnie :)
autor:1cynia  dodano: 2015-06-19 | 15:02:50
Ale widok!
autor:signumka  dodano: 2015-07-02 | 12:29:41
brawo brawo brawo też działam w ogrodzie w naszym Signum i wiem jaka to mordercza robota, tym bardziej gratuluję piękna wokół domu :)

Moje skarby

autor: mojesignum blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Kilka skarbów z mojego ogródka:

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl











Komentarze (5)
autor:1cynia  dodano: 2015-05-21 | 09:50:55
Co to za roslinki na dwóch pierwszych zdjeciach? Sa sliczne!
Odpowiedź do 1cynia
autor:mojesignum  dodano: 2015-05-21 | 11:42:06
To orliki. Nie są duże - całe rośliny mają ok 30-40 cm wysokości, ale śliczne :).
Odpowiedź do mojesignum
autor:1cynia  dodano: 2015-06-19 | 15:04:34
Zainspirowały mnie Twoje orliki, poleciałam i kupiłam, ale mam jakas inna odmiane :(
Tytuł: dom w zielistkach
autor:zona  dodano: 2015-05-27 | 08:37:38
no ciekawe, jak zapamiętujesz te wszystkie nazwy kwiatów? na jednym ze zdjęć zauważyłam że masz "chyba" truskawki w czarnej folii - dobrze zauważyłam?
Odpowiedź do zona
autor:mojesignum  dodano: 2015-06-07 | 21:58:20
Tą nazwę akurat pamiętam ale ogólnie nie mam pamięci do nazw. Do jakiegoś czasu wrysowywałam na planie działki po nazwach gdzie co mam zasadzone ale jest już tego tyle, że już tego nie robię na bieżąco. Truskawki na geotkaninie. w tym roku obrodziły ale muszę je ciągle podlewać bo więdną na tym moim piasku a deszczu jak nie ma tak nie ma.

Sezon ogródkowy 2015 uważam za otwarty.

autor: mojesignum blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Pogoda w ostatnich dniach sprzyjała. Porobiłam więc porządeczek w ogródku. Pokopane, trawa pograbiona, poobcinane to i owo.. nawet powyrywałam już trochę zielska.

Trochę się boję o moje różne krzaczki: róże mają już pączki; jagody kamczackie mają już więcej - pączki się już rozwijają. Mam jednego kwitnącego krokusa i tulipany wychodzą z ziemi. Oby tylko już nie przymroziło za bardzo ...

Zastanawiałam się też nad tym żeby posadzić już cebulki dymki.

Jak myślicie można już sadzić cebulkę?



Komentarze (3)
Tytuł: dom w zielistkach
autor:zona  dodano: 2015-03-01 | 22:14:33


Roślina termin siewu

pietruszka początek III
marchew początek III
groszek zielony początek III
rzodkiewka koniec III
szpinak koniec III
cebula początek IV
burak ćwikłowy IV
Tytuł: dom w zielistkach
autor:zona  dodano: 2015-03-01 | 22:25:42
http://www.e-ogrody.pl/Ogrody/1,113645,8947069,Jak_zalozyc_warzywnik__Terminy_wysiewu_.html#TRNajCzytSST

tutaj znalazłam info
Odpowiedź do zona
autor:mojesignum  dodano: 2015-03-02 | 08:27:30
No właśnie - troszkę wcześnie, ale kusi żeby posadzić i żeby już rosło. Niestety ziemia jeszcze zimna więc chyba i tak nie urośnie mimo że w dzień jest ciepło.

Wesołych Świąt!!!!

autor: mojesignum blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

blog budowlany - mojabudowa.pl

Pierwsze Boże Narodzenie i pierwsza choinka w Naszym Signum :)

Wesołych Świąt dla wszystkich. 

MARZENIA SIĘ SPEŁNIAJĄ!!!!!


Komentarze (13)
autor:domwfuksjach3  dodano: 2014-12-23 | 09:58:11
Gratulacje i życzę cudownych, pierwszych Świąt we własnym domku! :)
Tytuł: dom w zielistkach
autor:zona  dodano: 2015-02-26 | 14:22:42
hej, no i jak sie mieszka?
Odpowiedź do zona
autor:mojesignum  dodano: 2015-02-26 | 20:16:39
Cudnie się mieszka -już prawie rok...
Zaczęliśmy mieszkać dokładnie 01.03.2014 r. W niedzielę stuknie roczek. Sama nie wiem kiedy ten rok minął.
Wciąż dużo do zrobienia i do kupienia: nie mamy jeszcze mebli w kuchni (takie 30-to letnie na razie muszą wystarczyć), brakują meble w niektórych pokojach, taras do zrobienia (mam nadzieję, że wiosną tego roku z tarasem damy radę). Lista długa ale i tak cudnie się mieszka.
Wokół cisza, spokój, czyste powietrze. Wyraźnie czujemy różnicę powietrza kiedy musimy pojechać "do miasta".
Tytuł: dom w zielistkach
Odpowiedź do mojesignum
autor:zona  dodano: 2015-02-26 | 22:46:21
to tak jak ja, gdy wjeżdżam do Warszawy nagle czuję jak wszystko mnie przytłacza, żal mi ludzi w wielkich biurowcach którzy pedzą za czymś za czym sami nie wiedzą...stęskniłam się za Tobą pomimo krótkiej znajomości , moze czasem tak po prostu juz jest
autor:mojesignum  dodano: 2015-02-26 | 23:37:05
Miło, że się odezwałaś. Bardzo trafnie ujęłaś to, że żal Tobie tych ludzi tam w mieście :).
Ja wychowałam się na wsi a właściwie w lesie, potem wywędrowałam do miasta na studia i tam zostałam ale cały czas mnie ciągnęło "do lasu". Niestety mój mąż całe życie spędził w mieście, w bloku i nie znał innego życia. Ciężko go było przekonać do budowy domu, ale z tego co mówi teraz to nie żałuje, że się przeprowadziliśmy na wieś do własnego domu.
Wygodę mamy, bo nie musimy palić w piecu :) a to go najbardziej zniechęcało do mieszkania na wsi- w bloku było zawsze ciepło.
Odezwij się czasem :) będzie mi miło
Tytuł: dom w zielistkach
Odpowiedź do mojesignum
autor:zona  dodano: 2015-02-26 | 23:47:50
techmologicznie macie naprawdę dobrze zrobiony dom, wydaliście dużo pieniędzy ale na pewno są to dobrze wydane pieniądze. My oboje jesteśmy z miasta, ale długo wynajmowaliśmy i przez to też wiedzieliśmy co chcemy, nauczyliśmy się jakich błędów unikać co nie znaczy że nie popełniliśmy nowych, wiem że dla mnie mieszkanie w bloku to tak jakby zamknięto mnie w klatce, w bardzo małym pomieszczeniu, bez żadnej prywatności, nie widzę nic pozytywnego w takim mieszkaniu także dom to nie tylko marzenie...każdy ma swoją historię :)
Tytuł: dom w zielistkach
autor:zona  dodano: 2015-02-26 | 23:49:49
..musiałaś mieć bardzo ciekawe dzieciństwo
Odpowiedź do zona
autor:mojesignum  dodano: 2015-02-27 | 09:59:43
...będąc dzieckiem nie doceniałam oczywiście tego co miałam. Byłam zła, że mieszkamy na wsi a właściwie to w lesie, 2 km od najbliższej wsi, wszędzie daleko, nie miałam bliskich koleżanek, bo każde spotkanie to wyprawa, tym bardziej, że miałam - i tu uwaga - 6-cioro rodzeństwa. Rodzice mieli co robić, nie mieli czasu żeby każdego gdzieś tam wozić. Poza tym to były inne czasy. Nie było tylu samochodów (mielismy auto - fiat 125p hehehe ale to nie było auto, którym co chwilę się gdzieś jeździło - były kartki na paliwo), jak trzeba było to "do wsi" jeździło się rowerem - np. do szkoły, do sklepu. Nie jeździliśmy na tzw. wczasy. Wyjazd "do miasta" to było dopiero przeżycie, a wyjazd do Poznania do tzw "Okrąglaka" - to był taki okrągły budynek w którym mieścił się "dom handlowy" to był szczyt marzeń.
Podczas wakacji dzieci w mieście jeździły na kolonie, wczasy a my mieliśmy sianokosy, żniwa itp.... to trochę bolało.
Teraz, po latach, doceniam to, jak byłam wychowywana, jestem wdzięczna rodzicom za moje dzieciństwo i piszę to wszystko z uśmiechem na ustach.
Tytuł: dom w zielistkach
Odpowiedź do mojesignum
autor:zona  dodano: 2015-02-27 | 12:34:15
dziękuje Ci za ten wpis, niestety ja swoje dzieciństwo wspominam ze łzami w oczach i nie jest to historia na bloga. Mój syn nie czuje się tu dobrze, nie ma gdzie pójść, koledzy ze wsi nie są tymi co z z miasta - niestety różnica w zachowaniu jest duża. Nawet gdy ze mną robi coś na ogrodzie to na drugi dzień jest wyśmiewany przez kolege z klasy sąsiada że pomaga mamie, mam wrażenie że chłopak nic nie robi tylko siedzi z lornetką przy oknie. Pomimo, że mieszkamy bardziej z boku wsi to szczerze mówiąc wolałabym na zupełnym odludziu..zupełnym.
Odpowiedź do zona
autor:mojesignum  dodano: 2015-02-27 | 13:38:50
U nas trwają jeszcze ferie, dzisiaj mam urlop więc mam czas. W międzyczasie pokopałam trochę w ogródku, pograbiłam kawał trawy i pozamiatałam nasz podjazd (pełno much na elewacji - budzą się niestety - pewnie spały przez zimę na strychu).
Odnośnie twojego wpisu i syna. Myślę, że potrzeba czasu aby został zaakceptowany przez rówieśników z okolicy. Jak będzie duży to wam podziękuje, że wychowywał się na wsi a nie w mieście. Ale fakt ludzie na wsi żyją inaczej, wszystkim w koło się interesują i wszędzie wścipskie nosy wtykają - trzeba się przyzwyczaić. Zupełnie inna mentalność niż w mieście (tam jest anonimowość - to akurat sobie ceniłam). My może nie odczuwamy aż tak bardzo mentalności ludzi ze wsi bo na razie mieszkamy na uboczu ale mamy jednych sąsiadów, którzy tu mieszkają od dawna i są "gospodarzami" Trzeba bardzo uważać co się mówi i za bardzo się nie spoufalać z nimi, bo się buciorami do życia innym wpychają i lubią wszystko wiedzieć. Przykład: przedwczoraj sąsiadka dorwała mnie na ogródku i mówi, że sporo trawy mamy posianej - to pewnie dla króliczków.
Fakt, córka ma dwa króliczki miniaturki od jesieni ale sąsiadom o tym nie mówiłam ani ja ani nikt inny, na ogródku też jeszcze małych nie wypuszczaliśmy. Skąd wie o królikach?
Nie mamy ogrodzenia i podejrzewam, że przychodzi i zagląda nam przez okna do domu jak nas nie ma a u córki w pokoju przy samym oknie stoi klatka z królikami a firanek nie mamy. Innego wytłumaczenia nie widzę.
Córka ma 12 lat, też nie ma ciągłego kontaktu z dzieciakami ale na ferie na tydzień zaprosiliśmy jej koleżankę i była szczęśliwa. Czasem też jedzie na parę godzin do koleżanek w sobotę albo przyjeżdżają koleżanki do niej - ale to tylko czasem. Ma króliczki miniaturki. Fajne stworki - może jakiegoś zwierzaczka synowi spraw, żeby młody miał zajęcie. Króliczki są szczęśliwe jak dostaną coś prosto z ogródka - dzisiaj im przyniosłam świeżutko wykopany perz - młóciły aż im się uszy trzęsły.
Tytuł: dom w zielistkach
Odpowiedź do mojesignum
autor:zona  dodano: 2015-02-27 | 16:08:49
mój syn za miesiac skończy 16 lat, mieliśmy psa ale niestety na wycieczce rowerowej potrącił go samochód, pies uciekł w las, myślałam że wróci ale się nie udało - długo czekałam i często jeździliśmy samochodem czy rowerami go szuakć..do dziś jakoś nie jestem jeszcze gotowa na psa ale od ponad pół roku ze względu na myszy w ogrodzie, a i w domy były mamy kotkę. Fajnie że łapie te myszy ale litości..niech nie przynosi mi je pod drzwi tarasowe i niech się nimi nie chwali! co do wszelakiej maści takiej zwierzyny proszę z daleka ode mnie - to jest jeden minus mieszkania na wsi..jak jeszcze nie mieliśmy drzwi do łazienki tylko jakieś prześceiradło było powieszone wchodzę do wc i nagle coś biega koło moich nóg, ja w krzyk ona w panice lata, nawet mnie dotknęła! brrr...wszyscy w domu wiedzieli że mamy mysz, chyba jakiś charakterystyczny krzyk...ehh
wracając do wścibstwa sąsiadów to syna kolega mieszka po skosie od nas jakieś 100m, często się śmiał w klasie przy rówieśnikach gdy mieliśmy jeszcze niepomalowaną bramę że jest brzydka a że ich ""sklepowa nowa" albo że on mu może powiedzieć jak my mamy urządzone w domu - to nie jest tak że ja się czegoś wstydze, że mam poczucie że inni mają lepiej a my gorzej, nie nie...ja się cieszę z tego co mam i nie patrzę nikomu do domu, po prostu mnie denerwuje to że mój dzieciak przez jakiegoś szczyla musi się bronić, jak kiedys ten kolega chciał wejść do nas i furtka była zamknięta to syn mu z daleka krzyczał że nie ma co się szarpać bo dalej nie wejdzie

Twoja sasiadka to też daje, ale może jakaś karteczka przy parapecie z jakimś tekstem poprawiłaby sytuację?
u nas gdy nie było ogrodzenia to sąsiedzi normalnie do domu wchodzili , nie ważne czy ktoś ich zaprosił czy nie - byle by tylko zobaczyć jak mają i co robią, raz oboje byliśmy na piętrze czymś zajęci a tu stoi sobie facet nad nami i cieszy..ojeju
ludzie potrafią być okropni, zawistni i tylko sobie powtarzam że nie wszyscy sa źli, a niby taki chrześcijański naród
Odpowiedź do zona
autor:mojesignum  dodano: 2015-02-27 | 21:47:47
Z 16-to latkiem to trudniejsza sprawa. Znam to z autopsji. Moje starsze dziecko ma aktualnie 21 lat (syn). Te naście lat to trudny wiek. Bardzo delikatni są nastolatkowie w tym wieku.
Miał problemy w szkole średniej, jest ogólnie zdolny ale nie pasował do pozostałych uczniów - nie palił, nie pił - to już dziwak był w mniemaniu rówieśników. A Krzysiu po prostu taki był od zawsze - uparty i trudno go było przekonać do czegoś do czego nie był sam przekonany. Tym sposobem stał się obiektem drwin, doszło nawet do tego, że kolega wylał mu woreczek z wodą na głowę. Skończyło się tak, że nie skończył tej szkoły.
Pomogliśmy mu, pomogła bardzo babcia - pracowała z nim, pilnowała i skończył liceum eksternistycznie, podszedł do matury, zdał. Teraz studiuje ale co wspólnie z nim przeszliśmy to tylko my wiemy.
Nie wiem jaki jest twój syn ale słuchaj bardzo dokładnie co mówi, jak się zachowuje, żeby czegoś nie przeoczyć. To nie znaczy, że będziesz miała z nim problem - wierzę, że nie, ale już wiem, że trzeba być ciągle czujnym.
Pomarudziłam ... ;)
Dobranoc
Tytuł: dom w zielistkach
Odpowiedź do mojesignum
autor:zona  dodano: 2015-02-27 | 23:02:21
wiesz co, staram się byc czujna, w sumie od zawsze. Człowiek stara się przekazać dziecku i nauczyć wszystkiego co jego zdaniem jest dobre, ale niekoniecznie musi to byc dobre, możemy tylko subiektywnie to ocenić. Mój syn jest święcie przekonany że poradzi sobie ze wszystkim sam, ze jest już dorosły..potrafił przejść w nocy przez las z drugiej wioski do naszej kilka km gdzie latarnią mu był telefon kom, trochę byłam przerażona bo nie wiem co mogło by go spotkać w tym lesie, jak ja bym go znalazła gdyby się coś stało..ale to cały on -nie zadzwoni żeby po niego przyjechać bo on ma ochotę pokazać że ejst samodzielny. Jest bardzo inteligentny, w sumie zawsze z nim rozumiałam się bez słów, wystarczyło skinienie, spojrzenie i wszystko wiadomo, jest spokojny choć i potrafi się postawić, widzę jak hormony w nim buzują, jak natura domaga się swego, a tu kurna jeszcze idzie wiosna - jak ja to przeżyje? nie pamiętam zachowań swoich kolegów w tym wieku i ciekawe kiedy to minie. Jak był małym dzieckiem pamiętam że miałam sen, że umarł - wyszłam na ulice i krzyczałam do sąsiadów ze to ich wina, że zawsze mi go zazdrościli ale tak właśnie było. W sumie to cieszę się że jest dzieckiem/człowiekiem które nie uważa że należy mu się wszystko tylko dlatego że jest...rozpisałam się, dobrze że on tego nie przeczyta :))..spokojnej nocy
Inne blogi dla projektu SIGNUM:
Statystyki mojabudowa.pl
Liczba blogów:43235
Liczba wpisów:201859
Liczba komentarzy:854812
Liczba zdjęć:741077
Użytkownicy online:250